Aktualności, Packaging, Rebranding

Nowe logo Pringles.

Lata mijają, a włosów na głowie coraz mniej – Chipsy Pringles odświeżają wizerunek swojego „wąsacza”

Mark Pringles niewątpliwie długo musiał gładzić swojego wąsa rozmyślając jakiej obróbce poddać ziemniaki, aby można je było układać w stosy, nie chcąc zwyczajnie połamanych wrzucać do torebki.

M. Pringles już w 1937 roku stworzył sprzęt i metody potrzebne mu do obróbki ziemniaków. Całość opatentował. W późniejszym czasie jego pracę wykorzystało przedsiębiorstwo Procter & Gamble (P&G). Dzisiaj obecnym właścicielem jest firma Kellogg’s.

W 2012 roku Pringles była czwartą najpopularniejszą marką przekąsek po Lay’s, Doritos i Cheetos (wszystkie produkowane przez Frito-Lay), z 2,2% udziałem w rynku globalnym.

Po czym poznać chipsy Pringles?

Pringles to amerykańska marka chipsów ziemniaczanych charakterystycznie układanych w tubie jeden na drugim. Możliwe stało się to dzięki jednakowej wielkości chipsów oraz specjalnemu pofalowaniu ich powierzchni.

Odświeżona maskotka firmy Pringles

Zmiana logo. Niby wszystko to samo, a jednak czegoś brakuje.

Głowa charakterystycznego „wąsacza” jest z marką Pringles od samego początku. Choć z pewnością początkowo całość graficznie wyglądała jak mająca reklamować meksykańskie przekąski to już początkiem XXI wieku tytułowy „Julius Pringles” przeszedł przemianę. Nowe czasy i zamiłowanie do wszystkiego będącego bardziej trójwymiarowe w rezultacie odcisnęły się również na tym projekcie.

Spójrzcie poniżej. Twarz nie patrzy już na wprost, jak to miało miejsce w dwuwymiarowej wersji projektu. Spogląda teraz w górę. Włosy (choć już dużo ich mniej) i wąsy dzięki gradientowi stały się zdecydowanie bardziej realistyczne.

Historia logo Pringles

Najnowsze logo Pringles wpisuje się niewątpliwie w obecny trend związany z minimalizmem i upraszczaniem. To fakt. Choć sam znak graficzny może się od razu nie podobać, to umiejscowiony na nowo zaprojektowanych tubach wygląda oczywiście dużo lepiej – zobaczycie przyzwyczaicie się 🙂

Aby całość wyglądała dobrze w rezultacie nie mogło się obejść bez zmiany samego opakowania. Graficznie nowe tuby w ciekawy sposób prezentują swoje smaki. O tyle ile na podstawowej „Original” tubie widzimy 4 pofalowane chipsy, to na kolejnych widać już charakterystyczne produkty wchodzące w skład danego smaku.

W wersjach nieco ostrzejszych smakowo „Scorchin'” bez wątpienia można dostrzec, że głowa maskotki została zmieniona. Zaciśnięte oczy i para z uszu symbolizować ma jeszcze wydatniej pikanterię tych odmian czipsów.

Ogromna ilość smaków

To mnie nie przekonuje…mieszaj i jedz…

Choć jest to bezsprzecznie celowy marketingowy zabieg, mający zwiększyć ciekawość „Co będzie jak pomieszam kolejne smaki?”.Załóżmy, że jestem zdania, iż każdy smak jest tak wyjątkowy, że nie ma konieczności mieszania go z innym.

Z drugiej strony w tej materii ekspertem nie jestem, ponieważ jeśli już jem chipsy to przeważnie solone…

Pringles zachęca do mieszania różnych smaków

* * *

– –
Prawa autorskie:
Zamieszczone tutaj nazwy, znaki firmowe i fotografie są zastrzeżone oraz prawnie należą do ich właścicieli.
Zostały przedstawione tutaj celem przykładu.

Źródła:
www.underconsideration.com
www.pringles.com
www.wikipedia.org